sobota, 28 września 2013

Puszcza Bolimowska

Pomiędzy Łowiczem a Skierniewicami jest park krajobrazowy, o którego istnieniu nie wiedziałam - Puszcza Bolimowska, parę wieków temu tworzyła z Puszczą Kampinowską jeden kompleks leśny. Jest piękna :) Idealna na rodzinną wycieczkę rowerową i na grzyby, których dziś było zatrzęsienie. Jedyny problem, jaki napotkaliśmy, to brak jakiejkolwiek mapy i tym samym znajomości terenu i okolic. Samochód porzuciliśmy na skraju lasu i rozpoczęliśmy wycieczkę od terenów lekko podmokłych. Jechaliśmy szeroką ścieżką leśną, w zasadzie cały czas prosto i wyjechaliśmy na drugim skraju lasu ;) 3 godzinna wycieczka w jesiennej, lekko deszczowej i opustoszałej aurze była niezwykle miła.







niedziela, 22 września 2013

Podlesice

Tym razem Jura w wydaniu rodzinnym. Rowery na samochód, przyczepka do bagażnika i weekend w leśnej scenerii.


















niedziela, 25 sierpnia 2013

Ustronie k/Zgierza

Lato chyli się ku końcowi, trzeba wykorzystać ostatnie słoneczne weekendy na wycieczki rowerowe. Zaczynamy Lu obwozić po okolicy, w związku z tym, że Las Łagiewnicki znamy już prawie na pamięć, to wyruszamy poza Łódź. Dziś zaplanowaliśmy trasę po lasie w okolicach Grotnik. Samochodem dojechaliśmy do Aleksandrowa i tam mieliśmy go zostawić, lecz pojechaliśmy wzdłuż czerwonego szlaku aby dojechać bliżej lasu. Rozpoczęliśmy wycieczkę rowerową w miejscowości Ruda-Bugaj, która położona jest na skraju lasu. Wskoczyliśmy na czerwony szlak pieszo/konno/rowerowy wiodący przez miłe sosnowe otoczenie. Szlak wiedzie wzdłuż Bzury ale jest to tak mała rzeczka, że ciężko ją podziwiać z siodełka. W Starych Krasnodębach zgubiliśmy oznaczenie, bo trzeba było jechać kawałek drogą asfaltową, szlak pojawiał się znowu po paruset metrach na leśnej szosie. Dojechaliśmy lasem do Ustronia, w którym po krótkiej przerwie pokluczyliśmy ścieżkami w poszukiwaniu tej odpowiedniej wiodącej przez Jedlicze A, B i G. Mieliśmy mapę z lat 60-tych, nie obejmowała większości aktualnych ścieżek, więc na nic się zdało nasze planowe przejechanie po lesie w drodze powrotnej. Musieliśmy wjechać na drogę asfaltową i dojechać aż do Jastrzębia Górnego. Tam przez Królestwo dojechaliśmy już do Rudy-Bugaj.

Trasa przyjemna, bo wiodąca przez ścieżki leśne i dla osób posiadających aktualną mapę okolicy, przez tamtejsze drogi wiejskie, można spokojnie omijać drogę asfaltową i zrobić miłe kółko 20km. Lu jazdą zachwycona, a najbardziej bliskim spotkaniem z krową i przystankiem w sklepie na jogurt i chrupki.






środa, 14 sierpnia 2013

Górskie klimaty

Dla mnie sentymentalna podróż do Zakopanego, dla Lu nieogarnięta ilość możliwości do wspinania, dla babci - coroczny wyjazd. Czyli dla każdego coś dobrego i pod tym hasłem spędziłyśmy 5 dni w najbardziej zatłoczonym miejscu w Polsce... nigdy więcej w sezonie moja stopa tam nie stanie.







niedziela, 30 czerwca 2013

Öland

Po krótkiej przerwie wróciliśmy do Skandynawii w sezonie wakacyjnym. W tym roku już we trójkę, zarażamy Lu życiem podróżniczym i biwakowym. Ona najwyraźniej bawi się świetnie :)

W tym roku była wyspa Oland, podróż promem, zwiedzanie wyspy na rowerach, objechanie autem z północy na południe, przechadzki po lasach, plażowanie, zbieranie kamieni (tu prym wiedzie Lu), słuchanie ptaków, morza, spanie w namiocie i przede wszystkim ładowanie akumulatorów w innym świecie.